Koniec roku szkolnego, początek wakacji i urlopów. Jeśli to możliwe, część wolnego czasu przeznaczmy na aktywność fizyczną. Tylko nie przesadźmy z wysiłkiem!
Wakacje wielu kojarzą się z leniuchowaniem i przyjemnościami - lodami, piwem, grillem. Niestety, może to oznaczać, że na koniec urlopu mamy kilka kilogramów więcej. Kiepski dowód na to, że wakacje były udane. Warto więc zrobić wszystko, by latem nie przytyć. Tylko jak? - Ruszać się - mówią specjaliści. Byle z głową.
- Na modelowanie sylwetki czy redukcję tkanki tłuszczowej ma wpływ nie tylko rodzaj ćwiczeń, ale również, a może przede wszystkim, czas ich trwania i intensywność - tłumaczy Katarzyna Wąsowicz, absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego. - Ćwiczenia wykonywane okazjonalnie, krótko, za to bardzo intensywnie mogą wręcz prowadzić do zwiększenia masy ciała. Jest to związane z przyrostem tkanki mięśniowej.
Dlatego, by utrzymać wagę w ryzach, trzeba uzbroić się w cierpliwość i wydłużyć aktywność fizyczną. - Nie radzę narzucać sobie ścisłych ram czasowych. Proponuję po prostu polubić ruch. A wakacje to świetny czas na tego typu działania - zapewnia Wąsowicz. - Nie przesadzajmy też z wysiłkiem, nie można ruszać się na zapas. Poza tym intensywność na granicy naszych możliwości zniechęci na przyszłość do uprawiania rekreacji, nie wspominając o ewentualnych kontuzjach.
Wąsowicz proponuje na aktywność fizyczną przeznaczyć codziennie od 45 min do 1,5 godziny. Doskonały jest na przykład marszobieg przeplatany ćwiczeniami w terenie. Oto propozycje takich ćwiczeń:
1. Robimy skłon tułowia, ramiona opieramy np. o pień drzewa. Jedną nogę podnosimy do tyłu i gdy jest na przedłużeniu tułowia, kopiemy piętą w pośladek (nie opuszczając uda). Oczywiście zmieniamy nogę np. po 20 ruchach.
2. Stoimy tyłem do drzewa, wykonujemy skręt tułowia, opadając na pień drzewa z ugięciem ramion w łokciach.
3. Maszerujemy pod górę z wysokim unoszeniem kolan.
4. Zbiegamy w dół po lekko pochylonym terenie, nogi puszczamy luźno, pięta ciągnie do pośladka.
5. Leżąc na trawie (ale i na plaży, dywanie, nawet w łóżku), uginamy nogi w kolanach i wypychamy biodra w górę (tak co najmniej 30 razy). Wspaniałe ćwiczenie na płaski brzuch.
6. Spróbujmy nordic walking, czyli spaceru ze specjalnymi kijkami. Mogą go uprawiać ludzie w każdym wieku i stopniu sprawności. Podczas marszu angażujemy duże partie mięśniowe, przez co nie tylko redukujemy tkankę tłuszczową, ale również kształtujemy sylwetkę.
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa